Korona Gór Polski,  Polecane szlaki,  Tatry

Rysy: wejście od strony słowackiej. Opis szlaku, atrakcje, zdobywanie najwyższego szczytu Korony Gór Polski.

Rysy, najwyższy szczyt w Polsce, marzenie każdego turysty, król Korony Gór Polski. Kto z nas nie marzy aby w swoich książeczkach mieć pieczątkę potwierdzającą zdobycie tego szczytu. W tym artykule przedstawiamy wycieczkę na Rysy od strony słowackiej, wraz z opisem szlaku i miejsc, na które natkniecie się podczas waszej wędrówki. Wycieczka na Rysy to przedsięwzięcie pełne emocji jak i wyzwań. Pozwala ona sprawdzić swoje przygotowanie do wysokogórskich wędrówek oraz dobrze weryfikuje nabytą na innych szlakach kondycję. Ale na początek warto przybliżyć kilka istotnych informacji o samych Rysach:

Trochę o Rysach

Rysy to góra leżąca na granicy polsko-słowackiej w Tatrach Wysokich. Posiada ona trzy wierzchołki, z najwyższym środkowym o wysokości 2501 m. n.p.m, który znajduje się na terenie Słowacji. Przez wierzchołek północno-zachodni przebiega granica polsko-słowacka i to właśnie on jest najwyżej położonym punktem Polski. Rysy należą do Korony Gór Polski. Na szczycie Rysów występują 63 różne gatunki roślin głównie z grupy roślin alpejskich. Na południowych zboczach Rysów można spotkać również zwierzęta takie jak kozice oraz świstaki. Nazwa Rysy nie pochodzi jak powszechnie się uważa od tzw. Rysy, czyli ukośnego żlebu w masywie góry a od pożłobionych zboczy całego kompleksu Niżnych Rysów, Żabiego Szczytu Wyżniego i Żabiego Mnicha. Nazwę utworzyli polscy górale i była ona w użyciu co najmniej od początków XIX w. Rysy należą do najczęściej odwiedzanych szczytów tatrzańskich. Wejście od strony polskiej jest dobrze ubezpieczone za pomocą łańcuchów, wymaga jednak dobrego przygotowania turystycznego i kondycyjnego. Od Czarnego Stawu średnie nachylenie szlaku wynosi 30 stopni. Szlak wiedzie przez miejsca zacienione, co powoduje spadki temperatury oraz duże prawdopodobieństwo zalegania płatów śniegu. Wejście zimowe wymaga posiadania odpowiedniego sprzętu takich jak raki oraz czekan i umiejętności posługiwania się nim. Od czasu otwarcia polskiego szlaku na Rysy zginęło na nim ponad 50 osób. Szczyt, pomimo swej znacznej wysokości, stanowi dogodne przejście z Morskiego Oka do Popradzkiego Stawu w Dolinie Mięguszowieckiej i jest to jedyne znakowane przejście przez główną grań Tatr pomiędzy Suchą Przełęczą a Polskim Grzebieniem. Granicę polsko – słowacką można przekraczać od 15 czerwca do 31 października – gdyż tylko w tym okresie otwarty jest szlak po stronie słowackiej. W 2007 roku, po wejściu Polski i Słowacji do strefy Schengen, zlikwidowane zostało turystyczne przejście graniczne na Rysach, ponieważ granice między państwami do niej należącymi można od tego czasu swobodnie przekraczać w każdym miejscu. W okresie od 1 listopada do 14 czerwca szlak od strony Słowacji jest zamknięty. Rysy należą do Korony Gór Polski (wierzchołek graniczny), Korony Tatr (wierzchołek środkowy), Korony Europy (wierzchołek graniczny) oraz Wielkiej Korony Tatr (wierzchołek środkowy).

Szlak na Rysy

Wejście na Rysy od strony słowackiej jest łatwiejsze niż od strony polskiej. Na najwyższy szczyt Korony Gór Polski prowadzi dobrze oznakowany szlak wiodący przez Popradzki Staw. Pomimo iż szlak ten jest łatwiejszy, nadal wymaga on dobrego przygotowania kondycyjnego, obycia z ekspozycją oraz odpowiedniego przygotowania turystycznego. Jeżeli posiadacie sprzęt turystyczny lub wspinaczkowy to warto rozważyć zabranie kilku rzeczy, które pozwolą na zwiększenie waszego bezpieczeństwa podczas zdobywania Rysów. Sprzęt, nad którym warto pomyśleć to: kask wspinaczkowy, lampka czołówka, uprząż asekuracyjna, lonża via-ferrata (zwłaszcza dla osób nieobytych z ekspozycją). Dodatkowo należy pamiętać o zabraniu ze sobą odpowiedniej ilość jedzenia oraz wody. Trasa na Rysy jest dość długa, po drodze można co prawda zjeść posiłek w Hotelu Górskim Popradzkie Pleso ale warto zabrać ze sobą swoje zaopatrzenie. Warto również wspomnieć o dobrych butach do uprawiania turystyki wysokogórskiej. Szlak prowadzi od pewnego momentu wyłącznie po skałach, klapki czy adidasy raczej nie zdadzą egzaminu. Przejdźmy zatem do opisu wycieczki oraz szlaku prowadzącego na Rysy. Poniżej znajdziecie kilka przydatnych informacji oraz mapę z zaznaczoną trasą wycieczki na Rysy od słowackiej strony:

Trasa na Rysy przez Popradzkie Pleso

Trasa na Rysy od słowackiej strony przez Popradzki Staw i Hotel Popradzkie Pleso.

Główna trasa prowadząca na Rysy po słowackiej stronie. Szlak wiedzie z parkingu Popradzkie Pleso przez Mięguszowicką Dolinę do Hotelu Górskiego Popradzkie Pleso i dalej niebieskim szlakiem aż do skrzyżowania szlaków pod Żabim Potokiem. Od Żabiego Potoku na szczyt Rysów prowadzi czerwony szlak biegnący obok Żabich Stawów i dalej do Schroniska “Chata Pod Rysami” i na sam szczyt. Trasa ta jest łatwiejsza od trasy na Rysy po stronie polskiej, nadal wymaga jednak dobrego przygotowania kondycyjnego oraz sprzętowego. Aby zwiększyć bezpieczeństwo podczas wędrówki na szczyt, w wyższych partiach zamontowane są sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów, które pomogą wam pokonać trudniejsze odcinki. Szczegółowy opis tej trasy znajdziecie w dalszej części artykułu.

Kolor szlakuszlak niebieskiszlak czerwony
Punkt startowyPopradzkie Pleso – parking
Odległość do celuok. 10 km.
Długość całej trasyok. 20 km.
Czas przejściaok. 9-10 godzin
Stopień trudnościŚrednio trudny
Punkty GOT35

Atrakcja dodatkowa – Cmentarz Ofiar Tatr

Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr i wędrówka brzegiem Popradzkiego Stawu.

Wybierając się na Rysy od strony słowackiej warto wspomnieć o Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr. Jest to miejsce pamięci osób, które tragicznie zginęły w Tatrach. Przez cmentarz prowadzi żółty szlak, który odbija od szlaku niebieskiego na Popradzkiej Polanie. Jeżeli macie duży zapas czasu, warto poświęcić dodatkowe pół godziny na zwiedzanie tego ciekawego a jednocześnie smutnego miejsca. Cmentarz Ofiar Tatr tworzą dziesiątki tabliczek pamiątkowych, zamontowanych na skałach oraz wiele malowanych i bogato zdobionych drewnianych krzyży, znajdujących się przy szlaku. Więcej informacji o Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr również znajdziecie w dalszej części artykułu.

Kolor szlakuszlak żółty
Punkt startowyPopradzka Polana
Odległość do celu
Długość całej trasyok. 1,3 km.
Czas przejściaok. 30 minut
Stopień trudnościŁatwy
Punkty GOT2

Wycieczka na Rysy

Początek wycieczki – parking, dojazd

Planując wycieczkę na Rysy trzeba wziąć pod uwagę zarówno długość całej trasy jak i stopień trudności szlaku, na który się wybieramy. Jeżeli nocujecie w Zakopanem to do całkowitego czasu wycieczki trzeba doliczyć także czas na dojazd do Popradzkiego Plesa a następnie po zdobyciu szczytu powrót na teren Polski. Czas dojazdu w jedną stronę to około 1,5 godziny. Poniżej zamieszczamy mapę z zaznaczoną trasą dojazdu do parkingu Popradzkie Pleso:

Parking Popradzkie Pleso znajduje się wzdłuż drogi biegnącej obok potoku “Poprad”. Parking ten jest płatny, opłata to ok. 6-8 euro za dzień (ok. 30 zł). Na miejscu znajduje się kasa biletowa, w której pracownik pojawia się koło godziny 6:30 rano. Płatności można dokonać w złotówkach, można również wykupić bilet poprzez czeską aplikację parkingową. W naszym przypadku nie udało się jej niestety nawet zainstalować. Polecamy wcześniej uzbroić się w kilka euro, w przeliczeniu na złotówki kurs jest mało korzystny przy dokonywaniu opłaty na parkowanie. Nie polecamy zostawiania samochodu i wyruszania na szlak bez biletu. Opłata dodatkowa za brak biletu jest naprawdę wysoka (ok. 100 euro).

Na miejsce możecie również dojechać innymi środkami transportu. Do Popradzkiego Plesa można dojechać autobusem, który kursuje z Zakopanego do Starego Smokovca (szczegóły znajdziecie pod tym linkiem – kliknij). Po dotarciu do Starego Smokovca musicie skorzystać z usług kolejki elektrycznej ‘Elektriczka’. Rozkłady jazdy kolejki możecie zobaczyć pod tym linkiem – kliknij. Bilety na kolej można zakupić w kasie biletowej lub w automacie, który jest dostępny wyłącznie na dużych stacjach kolejowych. Dodatkowo bilet można zakupić na stronie internetowej, dostępnej pod tym adresem – kliknij. UWAGA! W pociągu nie ma możliwości zakupu biletów. Bilet należy skasować zaraz po wejściu do wagonu.

Pierwsze kroki w stronę Rysów

Wędrówkę w stronę Rysów rozpoczynamy na niebieskim szlaku, który prowadzi w głąb Mięguszowickiej Doliny do Popradzkiej Polany i dalej obok Popradzkiego Stawu do Hotelu Górskiego Popradzkie Pleso. Odcinek ten jest bardzo łatwy do pokonania, szlak wiedzie asfaltową drogą, po której dość często przejeżdzają samochody dowożące zaopatrzenie do Hotelu. Droga ta jest dość wąska więc kiedy przejeżdza po niej samochód będziecie zmuszeni zejść na pobocze. Po przekroczeniu mostu, który znajduje się tuż za parkingiem zobaczycie budynek, na którym znajduje się drewniana tabliczka informująca iż “Tatry nie są śmietnikiem ani toaletą”. Wykonana jest ona z zachowaniem poczucia humoru typowego dla naszych południowych sąsiadów.

Wycieczkę na Rysy najlepiej rozpocząć we wczesnych godzinach porannych. Na szlaku nie ma wtedy dużych tłumów a do tego zapewnicie sobie duży zapas czasu na pokonanie całej trasy i powrót przed nastaniem zmroku. Marsz po asfaltowej drodze nie należy do najprzyjemniejszych, na szczęście widoki na słowackie Tatry rekomensują wszystkie niedogodności. Do Popradzkiej Polany dotrzecie po około 1 godzinie i 15 minutach marszu. Po dotarciu na miejsce warto zastanowić się nad zwiedzaniem Symbolicznego Cmentarza Ofiar Tatr, gdyż to właśnie na Popradzkiej Polanie swój początek ma żółty szlak prowadzący przez cmentarz. O samym cmentarzu przeczytacie w dalszej części tego artykułu.

Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr

Wybierając się na wycieczkę na Rysy od strony słowackiej warto wspomnieć o jednej z największych atrakcji turystycznych znajdujących się przy trasie do Popradzkiego Stawu. Jest to symboliczny cmentarz położony na zachodnich stokach Osterwy w Tatrach Wysokich. Znajduje się on na południowy wschód od Popradzkiego Stawu u wylotu Doliny Złomisk do głównej gałęzi Doliny Mięguszowieckiej. Obecnie na cmentarzu znajduje się około 300 tablic upamiętniających ponad 400 osób, które zginęły w Tatrach oraz innych górach. Wśród nich można spotkać nazwiska polskie. Tablice upamiętniają m.in. Klemensa Bachledę, Mieczysława Karłowicza, Wiesława Stanisławskiego, Witolda Wojnara, Tadeusza Strumiłłę, Jana Długosza, braci Jerzego i Wojciecha Biedermanów, a także ratowników TOPR Janusza Kubicę i Stanisława Mateję Torbiarza oraz pilotów „Sokoła” Bogusława Arendarczyka i Janusza Rybickiego, którzy zginęli w katastrofie lotniczej w Dolinie Olczyskiej.

Na symobliczny cmentarz poprowadzi was żółty szlak odbijający z Popradzkiej Polany. Po przejściu mostu łączącego dwa brzegi potoku Poprad, znajdziecie się na terenie cmentarza. Tuż za mostem znajduje się tabliczka informująca o konieczności zachowania ciszy oraz mała mapka pokazująca trasę zwiedzania. Ścieżka za mostem poprowadzi was nieco w górę, by następnie wejść na kamienne stopnie, które zaprowadzą was do samego cmentarza.

Wchodząc dalej w głąb terenu cmentarza waszym oczom będzie ukazywało się coraz więcej małych i dużych drewnianych, bogato malowanych krzyży. Oprócz krzyży na skałach znajdziecie mnóstwo tablic pamiątkowych. Każda tablica to jedna osoba, która zginęła tragicznie w Tatrach lub w innych górach. Ilość tych tablic robi piorunujące wrażenie. My nie spodziewaliśmy się że jest ich tam tak wiele. Na samej górze cmentarza znajduje się kaplica, w której co niedziele odprawiane są nabożeństwa. W miejscu tym należy zachować ciszę i powagę. Warto poświęcić dodatkowe 30 minut na zwiedzanie terenu cmentarza, gdyż pomaga on przypomnieć, iż góry trzeba traktować z należytym im szacunkiem i pokorą. Poniżej kilka zdjęć z terenu Symbolicznego Cmentarza Ofiar Tatr:

Popradzki Staw i Hotel Górski Popradzkie Pleso

W zależności czy chcecie wybrać się na zwiedzanie terenu Symbolicznego Cmentarza Ofiar Tatr, czy podążycie dalej niebieskim szlakiem w stronę Hotelu Górskiego Popradzkie Pleso, wasza droga poprowadzi was obok Popradzkiego Stawu. Jeżeli zdecydujecie się na zwiedzanie cmentarza, to ścieżka zaprowadzi was nad sam brzeg stawu by następnie podążając jego lewą stroną dołączyć do niebieskiego szlaku pod Hotelem Popradzkie Pleso. Z brzegów stawu rozpozcierają się cudowne widoki na szczyty słowackich Tatr oraz na Hotel Górski Popradzkie Pleso. Jeżeli nie chcecie zwiedzać cmentarza i waszym celem są tylko i wyłącznie Rysy, to staw będzie widoczny z niebieskiego szlaku, jednak będzie on lekko przysłonięty drzewami rosnącymi przy asfaltowej drodze. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia Popradzkiego Stawu widzianego z żółtego szlaku prowadzącego z cmentarza:

Zarówno niebieski jak i żółty szlak wyprowadzą was na teren Hotelu Górskiego Popradzkie Pleso. Pierwsze schronisko nad Popradzkim Stawem zostało wybudowane w 1879 r. przez Węgierskie Towarzystwo Karpackie (MKE) pod nazwą Majláthova chata, upamiętniało ona pomysłodawcę budowy, działacza turystycznego Bélę Majlátha. Budynek kilkakrotnie niszczony był przez pożary, a następnie odbudowywany. W 1897 tereny nabył Christiana Hohenlohe, który w 1899 r. wybudował drewniany budynek. Od 1951 r. nosił on imię kpt. Štefana Morávki. Schronisko ostatecznie rozebrano po pożarze, który wybuchł 25 października 1964 r. i odbudowano je dopiero w latach 2010–2011. Obok fundamentów starego schroniska już od lat 1958–1961 istniał dzisiejszy duży hotel, dysponujący wówczas 110 miejscami noclegowymi. Początkowo był zarządzany przez przedsiębiorstwo Interhotel „Tatry”, natomiast od 1996 r. znajduje się w rękach prywatnych. Dzisiaj schronisko ma 155 miejsc noclegowych i nadal bywa określane starą nazwą. Zachęcamy do zwiedzenia wnętrza Hotelu, na miejscu możecie skorzystać z bogatej oferty posiłków czy odpocząć przed ruszeniem w dalszą drogę. W budynku oraz na tarasie obowiązuje niestety zakaz spożywania własnego jedzenia.

Do Żabiego Potoku

Z Hotelu Górskiego Popradzkie Pleso w dalszą drogę wychodzimy niebieskim szlakiem i kierujemy się w stronę Żabiego Potoku. Spod Hotelu należy udać się fragmentem czerwonego szlaku w stronę Rozdroża nad Popradzkim Stawem i po dotarciu na miejsce ponownie wejść na niebieski szlak. W tym miejscu znajduje się bardzo dobrze znana z różnych zdjęć budka z przygotowanymi nosidłami z załadowanymi zapasami, które można wnieść do Schroniska “Chata pod Rysami” za kubek gorącej herbaty. Pomimo dużego ciężaru i dość dużej odległości do przebycia, śmiałków, którzy podejmują się tego zadania nie brakuje. Ładunki mają od 5 do nawet 20 kilogramów, dotarcie z ładunkiem do schroniska jest więc nie lada wyczynem.

Od Rozdroża nad Popradzkim Stawem do Żabiego Potoku początkowo będziecie wędrować przez las. Następnie ścieżka wyprowadzi was w głąb Mięguszowickiej Doliny i dalej będzie prowadziła was pomiędzy niską kosodrzewinę. Aby dotrzeć do Żabiego Potoku będziecie musieli przejść około 1,2 km. Nie powinno to zająć wam więcej niż około 35 – 40 minut. Szlak nie jest trudny do pokonania, ścieżkę tworzą równo ułożone bloki skalne, po których maszeruje się dość komfortowo. Widoki na trasie są przepiękne, zresztą zobaczcie sami:

Czerwonym Szlakiem do Żabich Stawów

Po dotarciu do Rozdroża nad Żabim Potokiem polecamy zrobić sobie przerwę, nabrać sił czy posilić się przed dalszą drogą. W tym miejscu szlak niebieski łączy się ze szlakiem czerwonym, który to poprowadzi was dalej do Żabich Stawów i na szczyt Rysów. Z tego miejsca od Żabich Stawów będzie was dzielić około godzina drogi, która prowadzi po wspinających się dość mocno do góry serpentynach. Do samych stawów z rozdroża odległość wynosi około 2 km. Od rozdroża jeszcze jakiś czas towarzyszyć wam będzie niska kosodrzewina, która w wyższych partiach zacznie zanikać, ustępując miejsca bardziej skalistemu krajobrazowi.

Szczególnie męczącym odcinkiem są wspomniane wcześniej serpentyny, czyli nieustannie zakręcająca ścieżka wspinająca się ku górze. Pokonując je ma się wrażenie że droga ciągnie się w nieskończoność. Pomyślano jednak nad miejscami do odpoczynku, przy zakrętach często można napotkać drewniane konstrukcje, pozwalające na oparcie się i ulżenie zmęczonym nogom. Im wyżej wejdziecie, tym bardziej skaliste będzie stawać się otoczenie. Kiedy my pokonywaliśmy tą trasę, z samego rana chwilę popadało, co zaskutkowało później tworzeniem się gęstej pokrywy chmur. Nie przeszkadzały one na szczęście w dalszej części wycieczki.

W drodze do Żabich Stawów na pewno będą mijać was osoby, które podjęły się wniesienia nosideł z zaopatrzeniem do Chaty pod Rysami. Być może sami też podejmiecie się tego wyzwania. Podziwialiśmy te osoby za hart ducha i podjęte wyzwanie. Naprawdę wielki szacun, zważywszy na ciężar z jakim się zmagały. A to wszystko po to, żeby inni mogli usiąść w schronisku i napić się zimnego piwa czy zjeść ciepły posiłek. Po dotarciu w okolice Żabich Stawów, szlak wprowadzi was na bardziej płaski teren. Od tego miejsca będziecie praktycznie otoczeni tylko i wyłącznie skalistym krajobrazem, który będzie wam towarzyszył już aż do samego szczytu.

Żabie Stawy i droga do Chaty pod Rysami

Po wyjściu na płaski teren, waszym oczom ukażą się Żabie Stawy. A dokładniej są to Żabie Stawy Mięguszowickie. Są to trzy stawy tatrzańskie położone w Dolinie Żabiej Mięguszowieckiej w słowackich Tatrach Wysokich. Są to kolejno: Wielki Żabi Staw o powierzchni 2,6 ha i głębokości 7m., Mały Żabi Staw o powierzchni 1,2 ha i głębokości 13m., oraz Wyżni Żabi Staw, najmniejszy, za to najwyżej położony. Wokół Żabich Stawów rozpościerają się cudowne widoki na Wołową Turnię, Żabią Turnię czy na Żabi Koń. Przy dobrej pogodzie świetnie widać Mięguszowicki Wołowiec. W okolicach Żabich Stawów szlak staje się mocno skalisty, a wokół leży mnóstwo większych i mniejszych odłamków skalnych, również na szlaku, które dość skutecznie spowalniają marsz. Cała otoczka i krajobraz robią jednak piorunujące wrażenie:

W tym miejscu warto myślę wspomnieć o tym co powinien zabrać ze sobą każdy turysta wybierający się na Rysy. Według nas totalną podstawą w wyprawach w Tatry Wysokie jak zabranie ze sobą przynajmniej kasku przeznaczonego do wspinaczki wysokogórskiej. Kask taki można nabyć już w cenie ok. 100 zł (np. w Decathlonie). Co nam daje taki kask? Przede wszystkim ochronę głowy przez spadającymi z wysokości odłamkami skalnymi. Pokonując szlak na Rysy należy wziąć pod uwagę, że na szlaku może zdarzyć się sytuacja, iż trącony przez innego turystę kamień czy kawałek skały odpadnie i poleci prosto w naszą stronę. Urazy takie w Tatrach Wysokich są śmiertelnie niebezpieczne i nierzadko kończyły się bardzo poważnymi wypadkami. Warto tu przypomnieć, że po słowackiej stronie za akcję ratunkową płacimy z własnej kieszeni. Drugą rzeczą, wartą rozważenia jest zakup takiego sprzętu jak uprząż asekuracyjna oraz lonża typu via-ferrata (polecane dla osób, które nie są obyte z ekspozycją, mają lęk wysokości lub czują zawroty głowy podczas wspinaczki). Jest to sprzęt, który diametralnie zwiększy wasze bezpieczeństwo podczas pokonywania trudniejszych odcinków wyposażonych w sztuczne ułatwienia. Nagłe zawroty głowy, czy poślizgnięcie się na mokrej skale może doprowadzić do tragicznego w skutkach upadku z dużej wysokości.

Na szlaku od Żabich Stawów Mięguszowickich do Chaty pod Rysami znajduje się odcinek posiadający sztuczne ułatwienia pomagające pokonać trudniejsze technicznie miejsca. Jeżeli nie czujecie się pewnie na dużych wysokościach to uprząż z lonżą typu via-ferrata pomoże wam poczuć się o wiele pewniej. Jaka jest różnica wysokości w około połowie drogi pomiędzy Żabimi Stawami a Chatą pod Rysami możecie zobaczyć na poniższych fotografiach:

Chata pod Rysami i wejście na szczyt

Od Żabich Stawów do Chaty Pod Rysami będziecie musieli pokonać około 1,5 km. Cała droga nie powinna wam zająć więcej niż około 1,5 godziny. Po pokonaniu odcinka szlaku ze sztucznymi ułatwieniami, szlak poprowadzi was przez przełęcz pokrytą ogromną ilością odłamków skalnych. Warto zwracać szczególną uwagę na oznaczenie szlaku, aby nie zboczyć przypadkiem z wyznaczonej ścieżki. Przy Schronisku Chata Pod Rysami przywita was drewniana rzeźbiona tabliczka z wyrytym powitaniem w trzech językach. Nieopodal znajduje się również przystanek autobusowy z aktualnym rozkładem jazdy autobusów kursujących do Chaty pod Rysami (jest to oczywiście kolejny żart naszych południowych sąsiadów). Po wielu trudach udało się, docieramy do schroniska Chata pod Rysami, w którym warto zatrzymać się i odpocząć przed ostatnim etapem naszej wędrówki, czyli wejściem na szczyt Rysów.

Ostatni etap wycieczki, czyli podejście na szczyt Rysów z Chaty pod Rysami jest najbardziej emocjonującą a zarazem najbardziej niebezpieczną częścią całej wędrówki. Z Chaty pod Rysami szlak poprowadzi was po skałach w stronę Przełęczy Waga. Przełęcz tę uchwyciliśmy na zdjęciu, które znajdziecie poniżej. Przy gorszej pogodzie wieją tam dość silne wiatry, a tuż obok szlaku znajduje się ogromna przepaść. Szlak w tym miejscu skręca mocno w lewo i wspina się ostro do góry. W dalszej części szlaku brakuje sztucznych ułatwień i aby przejść niektóre odcinki, trzeba trzymać się mocno skał. Szlak jest tam dość kiepsko oznaczony i przy nisko wiszących chmurach ciężko jest orientować się w terenie.

Ostatnie metry podejścia na szczyt Rysów są dość śliskie, szlak jest też nieco zatarty, gdyż część skał oderwała się tam od całego masywu pozostawiając za sobą mocno uszkodzoną trasę. Na szczęście do szczytu już niedaleko. Na samym szczycie Rysów znajduje się tablica wyznaczająca szczyt oraz słupek graniczny. Jest tam dość dużo miejsca, więc nie powinno być problemów ze znalezieniem własnego kącika, aby zrobić kilka pamiątkowych fotek i przy dobrej pogodzie podziwiać otaczające nas piękne widoki. My na Rysy wybraliśmy się pod koniec września, mieliśmy dość mało czasu na przebycie całej trasy przed zachodem słońca, a na szczycie czekały na nas gęste chmury. Pomimo tych wszystkich niedogodności udało się zdobyć szczyt Rysów za pierwszym podejściem i tam też miały miejsce nasze zaręczyny. Nie ma lepszego miejsca na zaręczyny niż najwyższej położony punkt Polski i najwyższy szczyt Korony Gór Polski!

Podsumowanie

Wycieczka na Rysy to wspaniała okazja do sprawdzenia swojej kondycji oraz umiejętności, jak również weryfikacja nabytego doświadczenia podczas innych górskich wypraw. W zależności od stanu kondycji i prędkości marszu, wycieczka zajmie wam od około 10 do nawet 14 godzin. Największe tłumy na szlaku można spotkać oczywiście w sezonie letnim. Im bliżej jesieni tym tłumy na szlaku są mniejsze. Na wycieczkę na Rysy najlepiej wybrać się o jak najwcześniejszej porze, aby nie było problemów ze znalezieniem wolnego miejsca parkingowego oraz aby mieć dużo czasu na powrót ze szczytu przed zachodem słońca. Na Rysy powinno się zabrać przynajmniej kask wspinaczkowy, który pozwoli ochronić głowę przez niespodziewanie spadającymi odłamkami skalnymi i pozwoli na uniknięcie poważnych urazów. Szlak na Rysy od strony słowackiej jest dużo łatwiejszy niż ten od strony Polskiej, co nie znaczy że można lekceważyć zagrożenia, jakie niosą ze sobą wyprawy w Tatry Wysokie. Nie jest to też trasa do przebycia dla każdego. Jeżeli nie jesteście pewni swoich umiejętności, warto rozważyć wynajęcie przewodnika góskiego, który zatroszczy się o wasze bezpieczeństwo. Ze swojej strony bardzo polecamy podjęcie wyzwania zdobycia Rysów, jeżeli tylko czujecie się na siłach!


Chcecie być na bieżąco z naszymi artykułami? Zapraszamy was do polubienia naszej witryny na Facebooku. Jesteśmy również dostępni na Instagramie oraz Twitterze.

Jeżeli spodobał się wam nasz artykuł, zachęcamy was do komentowania i dzielenia się naszym artykułem z waszymi znajomymi.

Zapraszamy was również do naszej grupy na Facebooku, gdzie możecie dzielić się swoimi wrażeniami i zdjęciami z waszych górskich wypraw (link do grupy – kliknij).


Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.